Ustna umowa w świetle prawa – czy jest wiążąca i jak dochodzić swoich roszczeń?

W codziennym pędzie rzadko zastanawiamy się nad formalnoprawnym aspektem naszych działań. Kupując pieczywo w piekarni, oddając buty do szewca czy pożyczając sąsiadowi drobną kwotę, zawieramy umowy cywilnoprawne. Umowy ustne są zawierane znacznie częściej, niż mogłoby się wydawać. Bazują one na fundamentalnej zasadzie zaufania i przeświadczeniu, że druga strona – przyjaciel, członek rodziny czy lokalny rzemieślnik – dotrzyma danego słowa.

Niestety, praktyka Kancelarii Adwokackiej Marcina Lisickiego w Krakowie pokazuje, że ludzka pamięć bywa ulotna, a intencje stron mogą ulec zmianie w obliczu konfliktu interesów. Co zrobić, gdy hydraulik żąda kwoty dwukrotnie wyższej niż ustalona „na gębę”? Jak odzyskać pieniądze pożyczone znajomemu bez pokwitowania? W niniejszym artykule wyjaśniamy zawiłości prawne związane z ustnymi oświadczeniami woli.

Zasada swobody umów a forma ustna

Polskie prawo cywilne opiera się na rzymskiej paremii pacta sunt servanda – umów należy dotrzymywać. Co do zasady, Kodeks cywilny nie narzuca stronom formy, w jakiej czynność prawna musi zostać dokonana, chyba że ustawa stanowi inaczej. Oznacza to, że umowa ustna jest pełnoprawną czynnością prawną. Jest zgodnym oświadczeniem woli stron, które zobowiązują się do wypełnienia określonych ustaleń.

Umowa ustna jest wiążąca w każdej kwestii, dla której prawo nie przewiduje rygoru nieważności w przypadku niezachowania innej, szczególnej formy. Wartość transakcji często nie ma tu decydującego znaczenia dla samej ważności umowy, choć ma kolosalne znaczenie dla celów dowodowych.

Do najczęstszych umów zawieranych w formie ustnej należą:

  • umowy sprzedaży rzeczy ruchomych (np. sprzedaż roweru, mebli),
  • umowy o dzieło (np. naprawa samochodu, pomalowanie pokoju),
  • umowy zlecenia (np. opieka nad zwierzęciem podczas wyjazdu),
  • umowy pożyczki (przy niższych kwotach).

Kiedy słowo nie wystarczy? Rygor nieważności

Choć swoboda umów jest szeroka, ustawodawca wprowadził pewne ograniczenia mające na celu ochronę bezpieczeństwa obrotu prawnego. Istnieją sytuacje, w których ustne porozumienie będzie bezwzględnie nieważne (łac. ad solemnitatem). Oznacza to, że z prawnego punktu widzenia do zawarcia umowy w ogóle nie doszło, a strony nie mogą żądać jej wykonania.

Formy szczególnej wymagają między innymi:

  • Akt notarialny: Jest niezbędny przy przeniesieniu własności nieruchomości (sprzedaż domu, działki, mieszkania), umowie o dożywocie czy przy darowiźnie (choć tu spełnienie świadczenia konwaliduje brak formy). Ustna umowa sprzedaży działki jest nieważna, nawet jeśli kupujący wpłacił pieniądze.
  • Forma pisemna: Wymagana jest np. przy umowie o pracę (choć dopuszczenie do pracy rodzi stosunek pracy, pracodawca ma obowiązek potwierdzić warunki na piśmie), umowie leasingu, czy przeniesieniu autorskich praw majątkowych.

Pułapka dowodowa – forma dla celów dowodowych

Największym problemem umów ustnych nie jest ich nieważność, ale trudność w udowodnieniu ich istnienia przed sądem. Mamy tu do czynienia z formą zastrzeżoną dla celów dowodowych (łac. ad probationem).

Klasycznym przykładem jest umowa pożyczki. Zgodnie z art. 720 Kodeksu cywilnego, pożyczka, której wartość przekracza 1000 złotych, wymaga zachowania formy dokumentowej. Co się stanie, jeśli pożyczymy 5000 zł ustnie? Umowa jest ważna – pieniądze trzeba oddać. Jednak w przypadku sporu sądowego, wierzyciel napotka na ograniczenia dowodowe. Kodeks postępowania cywilnego wprowadza pewne obostrzenia w dowodzeniu z przesłuchania świadków na fakt dokonania czynności, jeśli nie zachowano wymaganej formy. Na szczęście, w relacjach między przedsiębiorcami (B2B) oraz w relacjach konsumenckich te rygory są obecnie znacznie złagodzone, jednak w sporach między osobami prywatnymi mogą stanowić przeszkodę.

Umowa per facta concludentia – gdy czyny mówią głośniej niż słowa

Warto wiedzieć, że do zawarcia umowy może dojść nawet bez użycia słów. Kodeks cywilny przewiduje możliwość złożenia oświadczenia woli przez każde zachowanie się osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny (art. 60 K.c.). Jest to tak zwana umowa zawarta w sposób dorozumiany (per facta concludentia).

Przykłady z życia codziennego:

  • Wejście do tramwaju kasuje bilet – zawieramy umowę przewozu.
  • Zaparkowanie samochodu na płatnym parkingu niestrzeżonym – akceptujemy regulamin i zawieramy umowę najmu miejsca postojowego.
  • Uścisk dłoni po ustaleniu ceny remontu i wpuszczenie ekipy do mieszkania – zawieramy umowę o dzieło/remont.

W takich sytuacjach sam fakt przystąpienia do wykonywania umowy lub korzystania z usługi jest dowodem na zawarcie porozumienia.

Co zrobić, gdy umowa ustna nie jest respektowana?

Najczęstszy scenariusz, z jakim trafiają klienci do naszej Kancelarii w Krakowie, wygląda następująco: wykonawca wykonał pracę, ale inwestor odmawia zapłaty, twierdząc, że „umawialiśmy się na inną kwotę” lub „to była przysługa”. Albo odwrotnie – pożyczkodawca domaga się zwrotu długu, a dłużnik twierdzi, że to była darowizna.

Należy liczyć się z tym, że w przypadku umowy ustnej pokrzywdzonemu trudniej jest dochodzić swoich praw, ale nie jest to niemożliwe. Proces cywilny to sztuka argumentacji i dowodzenia. Na powodzie ciąży obowiązek udowodnienia faktów, z których wywodzi skutki prawne (zgodnie z art. 6 K.c.).

Jak udowodnić umowę ustną w sądzie?

Brak papierowej umowy nie oznacza braku dowodów. W dzisiejszym cyfrowym świecie rzadko zdarza się, aby po transakcji nie pozostał żaden ślad. Dowodami w sprawie mogą być:

  1. Korespondencja elektroniczna: SMS-y, e-maile, wiadomości na Messengerze czy WhatsAppie. Często to właśnie w nich strony doprecyzowują terminy czy koszty.
  2. Potwierdzenia przelewów bankowych: Tytuł przelewu ma kluczowe znaczenie. Wpisanie „pożyczka” lub „zaliczka za remont” jest silnym dowodem.
  3. Świadkowie: Osoby, które były obecne przy ustaleniach lub którym strony relacjonowały przebieg współpracy.
  4. Nagrania rozmów: Choć kontrowersyjne, w określonych sytuacjach sądy dopuszczają dowód z nagrań, jeśli nie są one zmanipulowane, a strona nagrywała rozmowę, w której sama uczestniczyła.
  5. Faktury i rachunki cząstkowe: Nawet jeśli nie ma umowy głównej, wystawienie faktury VAT może świadczyć o zawarciu transakcji.
  6. Opina biegłego: Jeśli spór dotyczy wykonania dzieła (np. mebli na wymiar), biegły może wycenić wartość prac i potwierdzić ich wykonanie, co pośrednio dowodzi istnienia zlecenia.

Ryzyka związane z brakiem formy pisemnej

Decydując się na umowę ustną, oszczędzamy czas na formalności, ale narażamy się na ryzyko interpretacyjne. Głównym problemem nie jest zazwyczaj fakt zawarcia umowy, ale jej treść. Ustne ustalenia są często nieprecyzyjne. Strony zapominają ustalić termin wykonania, zasady odstąpienia od umowy, czy kwestie kar umownych. W razie sporu sąd będzie musiał opierać się na przepisach ogólnych Kodeksu cywilnego, które nie zawsze są tak korzystne, jak indywidualnie wynegocjowane zapisy.

Dodatkowo, w przypadku umów o dzieło czy robót budowlanych, brak pisemnego protokołu odbioru prac utrudnia wykazanie, kiedy (i czy w ogóle) dzieło zostało oddane, co ma wpływ na bieg terminu przedawnienia roszczeń czy terminu płatności.

Rola adwokata – od wezwania do zapłaty po salę sądową

Spory o wykonanie umów ustnych należą do jednych z najbardziej wymagających pod względem taktyki procesowej. Wymagają skrupulatnego gromadzenia poszlak i budowania spójnego łańcucha zdarzeń.

Jeśli znaleźli się Państwo w sytuacji, w której kontrahent nie wywiązuje się z ustnych ustaleń, warto skonsultować się z profesjonalistą. Adwokat Marcin Lisicki pomoże ocenić szanse powodzenia w sporze, przygotuje profesjonalne przedsądowe wezwanie do zapłaty (które często wystarcza do zmobilizowania dłużnika) oraz będzie reprezentował Państwa interesy przed sądem w Krakowie. Czasami już sama interwencja kancelarii adwokackiej zmienia nastawienie drugiej strony, przypominając, że verba volant, scripta manent (słowa ulatują, pismo pozostaje), ale prawo stoi na straży również tych słów, które zostały wypowiedziane.

Zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią przy ulicy Kazimierza Wielkiego 82/1A, aby przeanalizować Państwa sprawę i dobrać najskuteczniejszą strategię działania.

Adwokat Marcin Lisicki


Adwokat Marcin Lisicki
Członek Krakowskiej Izby Adwokackiej, założyciel Kancelarii Adwokackiej w Krakowie. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji oraz Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Doświadczenie zawodowe zdobywał pod patronatem adwokata Wiktora Mordarskiego, a od 2016 roku prowadzi samodzielną praktykę adwokacką. Specjalizuje się w szeroko pojętym prawie cywilnym, rodzinnym i opiekuńczym oraz prawie gospodarczym. Posiada bogate doświadczenie w obsłudze przedsiębiorców (w tym w zagadnieniach Private-equity/Venture capital) oraz reprezentacji klientów przed KRS. W swojej pracy stawia na zrozumiałą komunikację – skomplikowane zagadnienia prawne tłumaczy prostym, dostępnym dla klienta językiem.