Istnieje możliwość, w której członkowie zarządu mogą być zwolnieni z odpowiedzialności subsydiarnej, gdy spółka nie jest wypłacalna. Można to określić jako „odpuszczenie za cudzy dług” – reguluje to artykuł 299 k.s.h. Jak członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności subsydiarnej? Dowiesz się tego czytając poniższy artykuł. 

Czym jest odpowiedzialność subsydiarna?

Na samym początku warto przypomnieć, czym jest odpowiedzialność subsydiarna. Odpowiedzialność subsydiarna to zasada dochodzenia wierzytelności majątkowej wspólnika w momencie, gdy nie można spłacić długu z majątku spółki. Jeśli majątek spółki nie wystarcza na spłatę roszczeń, pociąga się do odpowiedzialności członków zarządu spółki. Może być to jedna osoba, kilka, a nawet wszyscy członkowie. 

 

Kiedy członek zarządu może uniknąć odpowiedzialności subsydiarnej? 

Istnieją trzy sytuacje, w których członek zarządu może uniknąć odpowiedzialności subsydiarnej. Takimi sytuacjami są: 

  • jeżeli udowodni, że w odpowiednim momencie i czasie został złożony wniosek mówiący o upadłości spółki lub że już zostało wszczęte postępowanie układowe, 
  • jeśli wykaże, że niezłożenie wniosku wyżej wymienionego w adekwatnym czasie przez spółkę lub któregoś z członków zarządu nie było jego winą,
  • jeżeli udowodni, że jednak nie doszło do złożenia odpowiedniego wniosku o upadłości spółki we właściwym czasie, ale wierzyciel nie poniósł żadnych szkód z tego tytułu.

 

Członek zarządu nie jest zobowiązany do tego, aby wykazywać, że to on wystąpił o wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Wystarczy stwierdzenie, że samo zgłoszenie nastąpiło w odpowiednim czasie. Niestety członkowie zarządu muszą uważać na stwierdzenie „we właściwym czasie”, ponieważ ciężko jest udowodnić, czy tak faktycznie było. Na pewno „właściwym czasem” nie jest czas, w którym spółka nie ma już wypłacalnych środków.